Przed laty Wojciech Młynarski pytał w piosence „W co się bawić?” Dorośli miewają z tym pytaniem problemy , a dla współczesnych dzieci też bywa ono trudne. Jak choć na kilka godzin porzucić komputer? Wiedzą to już maluchy i starszaki, które uczestniczą w wakacyjnych zajęciach z instruktorami MCK. Czas najszybciej upływa przy zabawach znanych od dawien dawna. Pokolenie dziadków i rodziców wie, że trzeba tańczyć, śpiewać, skakać, zgadywać, rysować, oddawać fanty… Koniecznie w grupie. Wówczas w chwili przerwy nawet zwykła drożdżówka lub pączek smakują wyjątkowo, jak na półkoloniach. Mamy nadzieję, że dzięki wakacjom nowego znaczenia nabiera dla dzieci skrót MCK. Miło. Ciekawie. Kolorowo. A już od przyszłego tygodnia włączmy do zajęć wakacyjną edukację filmową!